Znamy szczegóły środowej akcji służb ratunkowych w centrum Nowego Tomyśla. Wiemy, dlaczego mężczyzna zszedł z dachu [ZDJĘCIA]

Redakcja
Od około godziny 6 rano służby ratunkowe - policja, pogotowie i straż pożarna prowadzą działania na ulicy Mickiewicza w Nowym Tomyślu oraz w jej obrębie.

W środę informowaliśmy, że część ulicy Mickiewicza - popularnego w mieście "deptaku" oraz parking po drugiej stronie ulicy, czyli na "starym zieleniaku" był wyłączone z użytkowania. Teren działań otoczony był policyjną taśmą, stały radiowozy, karetka oraz wozy strażackie.

Znamy szczegóły środowej akcji służb ratunkowych w centrum N...

Jak się dowiedzieliśmy, działania prowadzone były w związku z mężczyzną, który znajduje się na dachu jednej z kamienic.

Dziś opisujemy szczegóły tego, co się w środę wydarzyło:

Informację o zdarzeniu policja otrzymała o godzinie 5.50. Zgłaszający poinformował, że na skraju dachu kamienicy przy ulicy Mickiewicza siedzi mężczyzna. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie.

W związku z faktem, że nie były znane motywy oraz plany mężczyzny znajdującego się na dachu, na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz nowotomyskich strażaków. Służby przyjechały bez włączonych sygnałów dźwiękowych – po pierwsze nie chciano spłoszyć mężczyzny na dachu, po drugie – sygnały – jako że to centrum miasta – wywołałyby nadmierne zainteresowanie osób postronnych, co w przypadku tego typu zdarzenia nie było potrzebne. (Wraz z upływem godzin gapie i tak się pojawili - przyp.red.)

Po dotarciu nowotomyscy strażacy rozłożyli skokochron w miejscu, w którym mężczyzna najpierw się znajdował, a za pomocą drabiny hydraulicznej strażacy podnieśli się na wysokość dachu. Młody mężczyzna wykorzystał jednak fakt, że w miejscu, w którym się znajdował połączonych było kilka budynków i przeszedł z ulicy Mickiewicza na dach budynku wychodzącego na parking na „starym zieleniaku” i to tam postanowił przebywać.

Młody nowotomyślanin nie chciał zejść z dachu, dlatego podjęto decyzję o ściągnięciu na miejsce akcji grupy negocjatorów działających w ramach Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Do Nowego Tomyśla przyjechało 4 negocjatorów, którzy przed godziną 9 rozpoczęli rozmowy z mężczyzną, próbując nakłonić go do zejścia z dachu.

Mijały kolejne godziny, a mężczyzna – mimo padającego w międzyczasie deszczu oraz porywistego wiatru – nie chciał zejść z dachu. Po godzinie 11 doszło do podmiany zastępów strażackich – na ulicę Mickiewicza przyjechał zastęp z Borui Kościelnej, bowiem strażacy z JRG Nowy Tomyśl musieli udać się do wypadku komunikacyjnego na autostradzie A2. Więcej o wypadku piszemy TUTAJ - KLIKNIJ LINK!

Sytuacja nie uległa jednak zmianie. Dlatego podjęto decyzję o ściągnięciu do Nowego Tomyśla Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Jak nam powiedziała oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu Joanna Jerzewska, grupa dotarła na miejsce akcji około godziny 16.30.

- Po około godzinnym rozpoznaniu terenu, co w podobnych sytuacjach jest niezwykle ważne, antyterroryści przystąpili do działania. Finalnie mężczyznę udało się bezpiecznie sprowadzić z dachu. Trafił pod opiekę medyków

– powiedziała nam.

Znamy szczegóły środowej akcji służb ratunkowych w centrum N...

W sieci krąży filmik z tego zatrzymania. Widać na nim, że młody mężczyzna sam schodzi po drabince na niższy poziom dachu. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – mężczyzna zszedł z dachu odebrać od policjantów posiłek w postaci kebaba. Po otrzymaniu jedzenia, chciał wrócić na dach. Uniemożliwili mu to jednak antyterroryści, którzy w tym samym czasie dostali się na dach od strony ulicy Mickiewicza i weszli na drabinkę od góry uniemożliwiając mężczyźnie powrót na dach. Tymczasem na dole czekali już pozostali policjanci, którzy ujęli mężczyznę i przekazali w ręce lekarza oraz ratowników medycznych.

Działania trwały 12 godzin, na szczęście zakończyły się szczęśliwie. Faktem jest jednak, że przez cały czas trwania w akcję zaangażowane były siły policyjne, specjalistyczna ekipa pogotowia (z lekarzem) oraz strażacy. Ponadto praktycznie przez cały dzień część miasta, a co za tym idzie – znajdujące się tam sklepy i punkty usługowe, a także parking były całkowicie zamknięte.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Znamy szczegóły środowej akcji służb ratunkowych w centrum Nowego Tomyśla. Wiemy, dlaczego mężczyzna zszedł z dachu [ZDJĘCIA] - Nowy Tomyśl Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie