Szpica NATO w Babimoście i Żaganiu. [ZDJĘCIA,VIDEO]

Roman Rzepa
Szpica NATO w Babimoście i Żaganiu. [ZDJĘCIA,VIDEO]. W czwartek 11 czerwca na lotnisku w Babimoście wylądowały kolejne samoloty sił NATO biorących udział w ćwiczeniach tzw. Szpicy.

Szpica NATO w Babimoście i Żaganiu. [ZDJĘCIA,VIDEO]

Ćwiczenie szpicy NATO, które odbywają się pod kryptonimem Noble Jump składa się z kilku faz. W pierwszej – polegającej na przemieszczeniu wojsk do miejsca ćwiczeń – bardzo ważną rolę pełni państwo gospodarza. To realny sprawdzian dla szeroko pojętej polskiej logistyki.
W czwartek 11 czerwca na lotnisku w Babimoście wylądowały kolejne samoloty sił NATO biorących udział w ćwiczeniach tzw. Szpicy.

Noble Jump stanowi pierwsze sprawdzenie dla Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości (VJTF), które w pełnym reżimie czasowym są zobowiązane do osiągnięcia gotowości do działania w wyznaczonym rejonie. Oznacza to, że pokonując kilkaset, a nierzadko kilka tysięcy kilometrów muszą w konkretnym przedziale czasu dotrzeć do celu. Do przerzutu sił wykorzystywany jest zarówno transport drogowy i lotniczy. Część sprzętu, głównie ciężkiego, przemieszcza się koleją.

To prawdziwe wyzwanie dla państwa-gospodarza, którym w tym przypadku jest Polska. W ramach oceny całości sił VJTF także nasza logistyka zostanie poddana ocenie, czy wywiązała się z postawionych zadań w sposób właściwy. Ale tak naprawdę ważniejsze jest to, by w realnym działaniu sprostać przyjęciu i zapewnieniu sprawnego funkcjonowania tak licznym elementom wielonarodowej jednostki.

„By zapewnić kluczowe zadania wynikające z faktu bycia państwem-gospodarzem, zaangażowaliśmy kilka naszych jednostek, w tym 4 Regionalną Bazę Logistyczną, 1 i 10 Brygadę Logistyczną, 11 Dywizję Kawalerii Pancernej i kilka innych, w tym również firmy cywilne” – wyjaśnia płk Artur Kępczyński. „To zdecydowanie największe wyzwanie, ale jestem pewien, że wykonamy to zadanie w sposób właściwy” – dodaje pułkownik.

W pierwszej fazie ćwiczenia, polegającej na przemieszczeniu wojsk, komórki HNS odpowiadają za przyjęcie sił przybywających do Polski drogą lotniczą, koleją i transportami drogowym. Wymaga to skoordynowania wielu elementów przybywających w różne regiony naszego kraju. Na transporty kolejowe oczekują kolejarze w okolicach poligonów Żagań i Świętoszów; transporty lotnicze przyjmowane są na lotnisku w Babimoście, a stamtąd przemieszczają się w eskorcie do rejonu ześrodkowania sił. Najdłuższą drogę pokonują jednak konwoje kołowe, które przekraczają granicę państwa na przejściu granicznym w Olszynie, a tu pilotaż i ochronę przejmuje żandarmeria.

Drugim poważnym zadaniem jest zapewnienie warunków pobytu i funkcjonowania w czasie całego ćwiczenia. Oznacza to konieczność zagwarantowania miejsc do spania i wyżywienia dla ponad 2 tys. ludzi. To także tysiące litrów paliwa, dostęp do prądu, możliwość dostępu do Internetu i innych środków umożliwiających łączność. Równie istotne jest zapewnienie warunków bezpieczeństwa, w tym odpowiedniej opieki medycznej. To wszystko spoczywa na barkach komórki HNS, która odpowiada za szeroko pojęte zabezpieczenie logistyczne ćwiczenia Noble Jump.

Podobnie jak w przypadku ćwiczeń krajowych, praca logistyków rozpoczęła się na długo przed samym ćwiczeniem, gdyż poprzedziła ją faza planowania. O efektach będzie można powiedzieć dopiero po zakończeniu tego przedsięwzięcia, jednak już pierwsze dni pokazują, że zostało ono dobrze przygotowane i zabezpieczone przez państwo-gospodarza. Jak dotąd nie wystąpiły bowiem żadne opóźnienia, ani utrudnienia. Logistycy zapewniają, że zrobią wszystko, by tak było aż do końca Noble Jump.

Kolejny transport operacyjny, tym razem kolejowy, z żołnierzami tworzącymi tzw. szpicę NATO przybył w czwartek 11 czerwca br. do Żagania. Na ćwiczenie pod kryptonimem Noble Jump-15 dotarli żołnierze i sprzęt wojskowy 371 batalionu grenadierów pancernych (371bgpanc) z Marienberga (Niemcy).

W kolejnym dniu przerzutu sił szpicy do Polski na rampę kolejową do Żagania (Karliki) przybyły transport operacyjny, który tworzyli żołnierze 1 i 2 kompanii zmechanizowanej z 371bgpanc oraz około 100 różnego rodzaju pojazdów w tym, kilkadziesiąt gąsienicowych bojowych wozów piechoty Marder – 1. Na uwagę zasługuje fakt, iż niemieccy żołnierze na ćwiczenie Noble Jump dotarli bezpośrednio z poligonu w Bergen w Niemczech, gdzie brali udział w innym ćwiczeniu pk. Falken Viking.

Niemieccy żołnierze stanowią część VJTF (Very High Redinest Joint Task Force) potocznie nazywanej szpicą NATO. Już niebawem wezmą oni udział wspólnie z kolegami m.in. z Polski, Belgii, Czech, Holandii, Norwegii, Litwy, Węgier i USA w głównej bojowej części manewrów pk. Noble Jump, która rozegra się na poligonach w okolicach Żagania i Świętoszowa. W ćwiczeniu bierze udział ponad 2,1 tys. żołnierzy w tym, 1700 żołnierzy spoza Polski.

Ćwiczenie Noble Jump rozgrywa się w terminie 9-19 czerwca. Jego pierwszą część stanowi przerzut operacyjny wyznaczonych sił w rejon operacji. Na potrzeby ćwiczenia są to poligony w Żaganiu i Świętoszowie. Przerzut odbywa się z zachowaniem restrykcyjnego reżimu czasowego. Do naszego kraju poza transportami kolejowymi natowscy żołnierze docierają również drogą powietrzną i transportem kołowym. Ta część ćwiczenia zakończy się 13 czerwca.

Już niebawem od 15 czerwca rozpocznie się główna, zasadnicza część ćwiczenia Noble Jump. Ćwiczenie to pierwszy sprawdzian sił szpicy, ważnym jego ogniwem będą żołnierze z Polski. Głównie są to żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej, Wojsk Specjalnych oraz Sił Powietrznych i Żandarmerii Wojskowej.

Tekst: NATO Media Operation Center
Zdjęcia: chor. Rafał Mniedło

Rozgrywające się w okolicach Żagania i Świętoszowa ćwiczenia Noble Jump są pierwszym tak poważnym testem gotowości dla natowskiej szpicy. Jej integralną częścią są pododdziały 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa.

Całość sił zaangażowanych w ćwiczenie to 2,1 tys. żołnierzy i około 500 jednostek sprzętu z dziewięciu krajów NATO, w tym Polski. Większość z nich została wydzielona z Sił Odpowiedzi NATO (NATO Response Force), którymi dowodzi 1 Niemiecko-Holenderski Korpus. W założeniu w pełni ukompletowana szpica, czyli Połączone Siły Zadaniowe Bardzo Wysokiej Gotowości (VJTF) może liczyć do 5 tys. żołnierzy.
W ćwiczeniu Noble Jump sprawdzana jest gotowość międzynarodowej brygady liczącej ponad dwa tysiące żołnierzy. Jej poszczególne elementy mają określony czas, w którym muszą znaleźć się na terenie prowadzonych działań. Pierwsze komponenty przybyły do Polski już 9 czerwca, a całość sił przemieści się w rejon Świętoszowa i Żagania do 14 czerwca. Od 15 do 18 potrwają dynamiczne szkolenia całości sił zaangażowanych w ćwiczenie.
Dla Polski ważne są obie fazy ćwiczenia. W trakcie pierwszej sprawdzany jest system zabezpieczenia pobytu wojsk sojuszniczych, czyli HNS (Host Nation Support). To Polacy, w tym logistyka 10 Brygady Kawalerii Pancernej, odpowiadają za sprawne przyjęcie napływających sił, ich zakwaterowanie, zabezpieczenie techniczne, paliwo, żywność i łączność. Działanie to jest o tyle trudne, że musi odbyć się w ściśle określonym czasie, różnym dla poszczególnych elementów.
W czasie, gdy logistyka już w praktyce sprawdza się w ćwiczeniu Noble Jump, siły wydzielone 10 Brygady kończą swoje przygotowania. Do ćwiczenia skierowana została 2 kompania czołgów z 1 batalionu czołgów, którą dowodzi kpt. Marcin Markowski. Dodatkowo czołgiści 1 batalionu, dowodzeni przez ppłk. Pawła Michalskiego są odpowiedzialni za wystawienie stanowiska dowodzenia batalionu czołgów - Aktualnie, zgodnie z harmonogramem przygotowań do rozpoczęcia ćwiczenia żołnierze batalionu przygotowują sprzęt do eksploatacji w warunkach specyficznych do rejonu działania podczas Noble Jump, prowadzą rozbudowę inżynieryjną terenu. Sztab natomiast przygotowuje się do pracy na stanowiskach funkcyjnych – relacjonuje ppłk Michalski. Oprócz elementów pancernych brygada wydziela pluton artylerii wraz z sekcjami wysuniętych obserwatorów oraz punkt kierowania ogniem dywizjonu. Wszystkie te elementy staną się integralną częścią VJTF.
Noble Jump ma za zadanie sprawdzić, jak szybko można użyć VJTF w sytuacji potencjalnego konfliktu, do obrony terytorium sojuszu. Dla żołnierzy 10 Brygady będzie to kolejna okazja do współdziałania w środowisku międzynarodowym. Po doświadczeniach dobytych na misjach w Iraku, Czadzie, Afganistanie teraz czas na działanie na dobrze znanym terenie własnego poligonu. – Choć działamy na swoim terenie zadanie, jakie przyjdzie nam wykonać nie jest proste. Prowadząc aktywne działanie w środowisku międzynarodowym zawsze potrzebujemy bardziej skupionej uwagi. Niewątpliwie jednak nasze wcześniejsze doświadczenia są bardzo pomocne – wyjaśnia kpt. Adriana Wołyńska z biura prasowego ćwiczenia. Zwraca także uwagę, że świętoszowscy pancerniacy na swoich Leopardach będą mieli okazję współdziałać z holenderskimi czołgistami, także wykorzystującymi czołgi Leopard.
Dla żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej, ale także pozostałych wydzielanych z innych jednostek Wojska Polskiego ćwiczenie Noble Jump będzie kolejnym potwierdzeniem tego, że jesteśmy wartościowym i cenionym w Sojuszu krajem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie