Kania Gostyń – Płomień Przyprostynia 0:2

Redakcja
Płomień w ubiegłym sezonie dwa razy przegrał z Kanią Gostyń i z dużym respektem do przeciwnika podchodził do tego meczu, co dało się zauważyć od początku meczu. Jednak z każdą minutą, Płomień uzyskiwał przewagę i stwarzał zagrożenia pod bramką przeciwnikiem.

Kania Gostyń – Płomień Przyprostynia 0:2

Pierwszy sygnał do ataku dał Mariusz Połomka, którego strzał zza pola karnego zatrzymał się na poprzepce. Boczni pomocnicy Szymon Juszczak oraz Łukasz Rogowski stwarzali zagrożenie, a po sytuacjach z stałych fragmentów gry brakowało szczęścia by piłka znalazła się w bramce miejscowych. Dopiero w 42 minucie Szymon Juszczak po strzale zza pola karnego pokonuje bramkarza gospodarzy.

Do przerwy zawodnicy Kani stworzyli tylko jedną groźną sytuację, ale Jakub Borkowski pokazał swój kunszt i wybił piłkę na rzut rożny. A po przerwie defensywa Płomienia kierowana przez Marcina Kędziory i Krzysztofa Fleischera nie dopuściła do zagrożenia pod bramką przyjezdnych. Natomiast zawodnicy ofensywni dochodzili do dogodnych sytuacji bramkowych. Jedną z nich w 65 minucie wykorzystuje ponownie Szymon Juszczak i Płomień prowadzi 2:0. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie, aczkolwiek Łukasz Rogowski, Mariusz Połomka, Jakub Beyer czy Przemysław Borkowski mieli swoje sytuacje, aby odnieść jeszcze bardziej przekonywujące zwycięstwo.

PŁOMIEŃ:
Jakub Borkowski
Mateusz Bąbelek
Marcin Kędziora
Krzysztof Fleischer
Jakub Brzozowski
Michał Gucia
Szymon Juszczak (Jakub Beyer)
Łukasz Rogowski (Dawid Seifert)
Mykhailo Dychko (Miłosz Madaj)
Mariusz Połomka
Vitalii Tsemokh (Przemysław Borkowski)

Ławka rezerwowych:
Krystian Kraszewski

Czytaj także:

Płomień Przyprostynia – Patria Buk 3:1

Klub Sportowy Płomień Przyprostynia
ksplomien@gmail.com
www.plomien1946.glt.pl
www.facebook.com/ksplomien

Zobacz także:

- Cieszą zwycięstwo, a tym bardziej takie jak z Kanią Gostyń, gdzie kibice miejscowi mówili, że dawno nie wiedzieli tak zdominowanej przez przeciwnika drużyny Kani. Nasza gra, asekuracja zawodników, zaangażowanie była perfekcyjna, zabrakło tylko większości skuteczności. Co do pierwszego meczu to trzeba pochwalić za reakcję drużyny po stracie bramki, gdzie w 10 minut trafiamy dwie bramki. Ale nie możemy sobie pozwolić na takie przestoje. Najbliższe dwa mecze z Lipno Stęszew, ligowy i Puchar Polski, będą wymagające. Lipno dopiero w ostatniej kolejce zapewniło utrzymanie w V Lidze, jednak personalnie to nie ta sama drużyna – podsumował Przemysław Borkowski.

Kolejne mecze:
19.08 (poniedziałek) 17.30 Sokół-Orkan Chobienice – Płomień B [mecz kontrolny]
24.08 (sobota) 17.00 Płomień B – Piast Jabłonna [B Klasa]
25.08 (niedziela) 16.00 Płomień – Lipno Stęszew [V Liga]
28.08 (środa) 16.45 Płomień – Lipno Stęszew [Puchar Polski]

Tokio Raport

Wideo

Materiał oryginalny: Kania Gostyń – Płomień Przyprostynia 0:2 - Zbąszyń Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie