Pierwsze półrocze programu spodobało się dyrektorom szkół – od lutego liczba placówek w nim uczestniczących wzrosła Pierwsze półrocze programu spodobało się dyrektorom szkół – od lutego liczba placówek w nim uczestniczących wzrosła

Pierwsze półrocze programu spodobało się dyrektorom szkół – od lutego liczba placówek w nim uczestniczących wzrosła (© GRZEGORZ DEMBINSKI )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Z wakacji zimowych powoli wracają uczniowie wielkopolskich szkół – właśnie skończyły się dwutygodniowe ferie. Wielkopolanie mieli to szczęście, że ich „laba” przypadła na czas, gdy zima postanowiła w pełnej krasie rozgościć się w Polsce i Europie. O szczęściu mogą mówić również dyrektorzy szkół – gdy w innych regionach kraju szkoły musiały być zamykane z powodu trzaskających mrozów czy braku prądu, oni swoje placówki ogrzewali minimalnie.

– Nie mamy obecnie żadnych zgłoszeń o problemach z ogrzaniem szkół – mówi Alicja Wróbel z poznańskiego Kuratorium Oświaty. – A wszyscy dyrektorzy przed rozpoczęciem zajęć mają obowiązek zrobić przegląd placówki.

– Naszej szkole mrozy są niestraszne – śmieje się Ewa Dekubanowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 66 na os. Przyjaźni. – Dwa lata temu zrobiliśmy termomodernizację budynku i już trzykrotnie musiałam zmniejszać moc grzewczą. Dzieci mają u nas szklarniowe wręcz warunki.
Szkoła jest przygotowana na powrót dzieci również pod innym względem – przystąpiła w tym semestrze do unijnego programu „Owoce w szkole”.
– Obserwowaliśmy to w innych placówkach w pierwszym półroczu i ponieważ były pozytywne oceny programu, zdecydowaliśmy się podpisać umowę z dostawcą – mówi dyrektor Dekubanowska.

W drugim półroczu w całej Wielkopolsce na dostawy owoców i warzyw zdecydowało się 785 szkół.
– Umowy z dostawcami podpisało jednak tylko 550 placówek – mówi Jerzy Głuszyński, dyrektor poznańskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. – W pozostałych prawdopodobnie nie doszło do porozumienia między szkołą a dostawcą.

Dzięki programowi uczniowie będą mogli w szkole dostawać bezpłatnie świeże warzywa i owoce. Dostawą na terenie Wielkopolski zajmie się osiem firm.
– Owoce i warzywa zacznę dostarczać do poznańskich szkół od drugiej połowy lutego – mówi właściciel jednej z nich, Jarosław Doliński.
W Poznaniu programem objętych jest 70 procent szkół.

– W Wielkopolsce jest z tym różnie – mówi Jerzy Głuszyński. – Są powiaty, w których jest bardzo niewielkie zainteresowanie.
Tak jest na przykład w Lesznie i całym Leszczyńskiem. Tymczasem w Koninie 100 proc. szkół przystąpiło do programu.
– Tam, gdzie są placówki małe, z niewielką liczbą uczniów, oddalone od głównych ośrodków, program nie jest realizowany – mówi dyrektor poznańskiej ARR. – Dostawcom nie opłaca się tam docierać.

W II semestrze do szkół powinno trafić 40 porcji owoców i warzyw, czyli mniej więcej dwie w tygodniu.

Program „Owoce w szkole”

Program „Owoce w szkole”, polegający na dostarczaniu owoców i warzyw dzieciom w szkołach, jest częścią inicjatywy zaproponowanej przez Unię Europejską.
W roku szkolnym 2009/2010 zaplanowano pomoc dla uczniów klas I–III, czyli dla ponad miliona dzieci. Budżet programu wynosi 12,2 mln euro.Uczniowie mogą liczyć na jabłka, gruszki, marchew, rzodkiewki, słodką paprykę, ogórki oraz soki owocowe i warzywne. Program „Owoce w szkole” ma ukształtować wśród dzieci nawyki żywieniowe, polegające na regularnym spożywaniu owoców i warzyw, gdyż w ostatnich latach jemy ich coraz mniej. Ma również zwrócić uwagę na istotę zdrowego odżywiania i walkę z rosnącą u dzieci nadwagą.

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!