Sławomir Peszko i Robert Lewandowski dzisiaj wylatują do Tajlandii Sławomir Peszko i Robert Lewandowski dzisiaj wylatują do Tajlandii

Sławomir Peszko i Robert Lewandowski dzisiaj wylatują do Tajlandii (© Marek Zakrzewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Lech wystąpi w piątek Arenie bez kadrowiczów. Sławomir Peszko, Robert Lewandowski i Tomasz Bandrowski dziś o godzinie 14 odlecą do Tajlandii na turniej o Puchar Króla. – Wystawimy mieszankę rutyny z młodością. Spokojnie, damy radę i na pewno nie zawiedziemy, choć to ma być głównie zabawa – mówi Jacek Zieliński, trener Lecha.

To, że zabraknie pod dachem Areny kadrowiczów, wiadomo było już od dawna, kiedy Franciszek Smuda ogłosił, że poleci do Tajlandii. Selekcjoner początkowo zapowiadał, że powoła po jednym piłkarzu z każdego klubu. Później zmienił zdanie. To nie ma być wycieczka, ale normalne zgrupowanie, podczas którego biało-czerwoni rozegrają trzy mecze – z Danią, Tajlandią oraz Singapurem.

– Z tych śniegów wylatujemy na drugi koniec świata, gdzie jest 30 stopni ciepła. Trzeba się szybko przestawić i jeszcze zagrać tam trzy dobre mecze. Potem znów czeka nas długi lot. Dołączymy do kolegów już na zgrupowaniu w Hiszpanii. Spodziewam się, że po powrocie trzeba będzie troche odrobić zaległości. To bardzo ważny okres. Wątpię, czy wystarczy jeden trening dziennie – tłumaczy Sławomir Peszko. Trener Lecha nie boi się jednak o to, że wyjazd jego trzech najlepszych graczy pokrzyżuje mu plany przygotowań.

– Wiele nie stracą. W tym tygodniu planowaliśmy przede wszystkim dobrze ich przebadać. Prawdziwe przygotowania rozpoczniemy dopiero w Hiszpanii – mówi Zieliński.

Głównym zmartwieniem trenera nie jest więc egzotyczna podróż kadrowiczów, a stan zdrowia kontuzjowanych jesienią zawodników z podstawowej jedenastki. Wiadomo że wypadnie Grzegorz Wojtkowiak, który już trenuje, ale będzie mógł grać dopiero w Hiszpanii. Z kolei Seweryn Gancarczyk miał czyszczone kolano i odczuwa jeszcze trochę ból, dlatego nie ma sensu ryzykować, wystawiając go w Arenie. Gra w hali jest w jego przypadku niewskazana. Trener Zieliński nie będzie mógł liczyć także na Jakuba Wilka i Marcina Kikuta. Ten pierwszy ma jeszcze rękę na temblaku po operacji kontuzjowanego barku. Także „Kiki” nie jest jeszcze w pełni sił. Problem jest też z bramkarzami. Grzegorz Kasprzik czeka na ostateczną diagnozę lekarzy, czy konieczna jest operacja kolana, a uraz ręki nadal leczy Krzysztof Kotorowski.

– Skład nie będzie bombowy. Szansę otrzymają przede wszystkim młodzi zawodnicy – zapowiada Zieliński. Wśród ćwiczących z Lechem jest piątka graczy z zespołu Młodej Ekstraklasy: Mateusz Możdżeń, Mateusz Szałek, Marcin Kamiński oraz Kamil Drygas i Bartosz Bereszyński. To oni plus Djurdjević, Bosacki, Injac i Mikołajczak będą bronić honoru Kolejorza.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!