Po szesnastogodzinnym locie reprezentacja Polski złożona z piłkarzy z polskiej ligi jest już w Tajlandii, gdzie w niedzielę rozegra pierwszy mecz – z Danią – podczas turnieju o Puchar Króla. Trener Franciszek Smuda traktuje ten wyjazd nie tylko jako okazję do sprawdzenia kilku piłkarzy, ale też moment, by znaleźć azyl spokoju

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
.
– Nie mam spokoju. Cały czas muszę na chodzie być. Do Tajlandii tego bandyty [Smuda ma na myśli telefon – red.] nie zabieram, więc nie próbujcie dzwonić. Pan wie, że ostatnio nawet zakupów zrobić nie mogę? Jak ym cały czas miał odbierać, to bym nie miał kiedy piłkarzy trenować – mówił „Polsce” przed odlotem wyraźnie poirytowany Franz. Mimo to jak zwykle opowiadał barwnie. Oto próbka. Gdy spytaliśmy go o Ebiego Smolarka, usłyszeliśmy: – Kto?
Na wszelki wypadek powtórzyliśmy: – Ebi, Euzebiusz. Smolarek.

Franz kontynuował: – Aaa, Ebi. A to on w piłkę gra? Na razie 12 min wystąpił w Kavali. Niech ten chłopak najpierw wróci do formy. Panie, ja nie jestem frajer, tylko Franz. Mnie się kitu nie da wciskać – mówił selekcjoner. Tłumaczył też, czy na dobre skreślił z kadry Rogera.

– Nie skreśliłem, bo nigdy tego robić nie wolno. Ale nie ukrywam, że nie pasuje mi do koncepcji. Jest za wolny, nie takiego zawodnika szukam.
Trener biało-czerwonych mówił też o Radosławie Majewskim. – Recenzje dobre ostatnio zbiera, talent ma na pewno. Oby tylko nie była to gwiazdka jednej nocy.
Smuda przekonuje, że turniej w Tajlandii ma sens nie tylko ze względu na uroki egzotycznego kraju. Choć zanim został wybrany selekcjonerem, mówił, że ta eskapada nie ma większego sensu, teraz twierdzi już, że impreza pomoże mu na własne oczy przekonać się, ile warci są młodzi piłkarze naszej ekstraklasy. – Przekonałem się do tego turnieju. Dla chłopaków to szansa. A dla mnie okazja, by dokładnie się im przyjrzeć – mówił Franz.

Nasi zawodnicy przeżyli wczoraj szok związany z pogodą. W Tajlandii temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza. Dojdzie też zmiana czasu (sześć godzin różnicy w porównaniu z Polską). Kadra zakwaterowała się wczoraj w hotelu w Bangkoku, w sobotę przeniesie się do miasta Korat (250 km od stolicy), gdzie o 9.45 polskiego czasu zagra z Duńczykami (transmisja w TVP1).

Nasi rywale też wystąpią w Pucharze Króla w krajowym składzie. Z jednym wyjątkiem. Tuż przed odlotem barwy klubowe zmienił Michael Lumb (przeszedł z Aarhus do Zenita St. Petersburg). Trener Martin Olsen również musiał odpowiadać na pytania, czy tego typu wyjazdy mają jakikolwiek sens szkoleniowy. Podkreśla, że tak, że nie lekceważy, bo istotny moment przygotowań do mistrzostw świata, w których Duńczycy w czerwcu wystąpią.

– To idealna okazja, by przyjrzeć się tym zawodnikom. Do czerwca nie będzie wiele okazji.
Zresztą drużyna duńska złożona z ligowców stanowi oddzielny twór i kilka razy w roku regularnie spotyka się na zgrupowaniach. Była w Omanie, Katarze, Bahrajnie, teraz wybrała Tajlandię. Trener Olsen chwali ten system. I podaje konkretne liczby.

W 2008 r. 15 graczy z kadry B trafiło na dłużej lub krócej do pierwszej reprezentacji. 13 z 20 zawodników powołanych na turniej w przeszłości występowało już w najważniejszej drużynie. Najczęściej 27-letni pomocnik Aarhus Jakob Poulsen.

W sens tego zgrupowania nie wierzy choćby trener Legii Jan Urban. Z jego drużyny Smuda wytypował Macieja Rybusa i Macieja Iwańskiego.
– Nie zakłóci to przygotowań Legii, ale uważam, że to za wcześnie, by zawodnicy rozgrywali mecze. My rozegramy pierwszy sparing dopiero 23 stycznia, a podczas Pucharu Króla kadra wystąpi aż trzy razy. Nie podoba mi się to, ale rozumiem, że turniej został zakontraktowany, zanim Smuda został selekcjonerem – mówił szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Oprócz Danii reprezentacja zagra z Tajlandią (20.01) i Singapurem (23.01). Powrót z Tajlandii zaplanowano na 25 stycznia. Większość zawodników nie będzie wracać do Polski, tylko dołączy do przebywających na zagranicznych zgrupowaniach drużyn klubowych.

Wiadomości

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

JaReK1987 (gość)

Ja wierze w was chłopaki ze dacie rade sie rozegrac razem nie przejmujcie sie Franek to wspanialy trener a zarazem ostatnia nadzieje piłki noznej w naszym kraju naprawde ! dajcie z siebie wsystko i pokazcie ze potraficie grac na pozniomie swiatowym bo potraficice tylko troche wiary w siebie i waszego trenera. Pozdro Jarek

Emigrant (gość)

Na Jego miejscu po przeczytaniu tytulu artykulu i poziomie jaki pokazali z Dania ani chwili bym sie nie zastanawial i poprosil o azyl w Tajlandii.Szkoda slow jedna zenada!!!!.