Także w piątek Arena wypełni się do ostatniego miejsca Także w piątek Arena wypełni się do ostatniego miejsca

Także w piątek Arena wypełni się do ostatniego miejsca (© Janusz Romaniszyn)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Halowy turniej w Arenie rozgrywany jest pod połowy lat 90. Impreza przeżywała swoje wzloty i upadki. W pewnym momencie wydawało się, że zniknie ze sportowej mapy. Próby reaktywacji podjęła się w 2007 roku firma Remes. Udało się! Od tego czasu Arena znów wypełnia się do ostatniego miejsca.

Pierwsze dwie edycje imprezy pod szyldem Żywiec Trade Cup i Gwarant Cup były niezwykle udane. W 1996 grano przez dwa dni na sztucznej trawie, a rywalami Lecha były m.in VfL Lipsk i Aalborg BK, który wtedy był uczestnikiem Ligi Mistrzów. Kolejorz wygrał w finale z prowadzonymi przez słynnego Seppa Piontka Duńczykami w rzutach karnych.

Od tego czasu jednak ranga turnieju regularnie spadała. Trudno było znaleźć atrakcyjnych przeciwników i odpowiadające zagranicznym zespołom terminy. Na Zachodzie przerwa zimowa trwa bardzo krótko. Nawet Niemcy, którzy mieli najlepsze rozgrywki halowe, przeżywali kłopoty organizacyjne, bo drużyny wolały przygotowywać się do rozgrywek Bundesligi w Hiszpanii, Portugalii czy Turcji.

Firmie Remes udało się jednak wskrzesić turniej. To już czwarta edycja „Remes Cup Ekstra” i trzeba przyznać, że z roku na rok ma on coraz lepszą obsadę, dopisuje też frekwencja na trybunach.

Pierwszą drużyną, która odbierała puchar z rąk właściciela firmy Bartosza Remplewicza był Lech. Poznaniacy w finale 19 stycznia 2007 roku pokonali po emocjonującym meczu Widzew Łódź 4:2.

Kolejny turniej zakończył się niespodzianką. Drużyna Gwiazd Ligi, co prawda zremisowała z Kolejorzem 2:2, ale lepiej strzelała karne. W 2009 roku w finale spotkały się Arka i Jagiellonia. Faworyzowany Lech zaprzepaścił swoje szanse już w rozgrywkach grupowych. Na początku drużyna Kolejorza zaledwie zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1. To był szczęśliwy remis dla gospodarzy, bowiem najlepszym piłkarzem był bramkarz Krzysztof Kotorowski, a do remisu poznaniacy doprowadzili na 8 sekund przed końcem spotkania po strzale Sławomira Peszki. W drugim meczu tej grupy Jagiellonia wygrała z Koroną Kielce 3:2 i sprawa awansu do finału pozostawała otwartą. Lech musiał wygrać z Koroną różnicą co najmniej dwóch goli, aby zagrać o pierwsze miejsce w turnieju. I po 90 sekundach spotkania prowadził 2:0! Niestety, ku zaskoczeniu poznańskich kibiców do głosu doszła Korona, która ostatecznie wygrała 5:3, spychając Lecha na trzecie miejsce w grupie. Nic więc dziwnego, że lechici pałają żądzą rewanżu. W piątek na sztucznej trawie pod dachem Areny zobaczymy oprócz Kolejorza nie tylko finalistów z ubiegłego roku, czyli Arkę oraz Jagiellonię, ale również ekipę mistrza Polski Wisły Kraków, Legię Warszawa i Górnika Zabrze. Tak silnej obsady halowy turniej w Poznaniu jeszcze nie miał!

Rywalizacja będzie trwała nie tylko na boisku, ale również na trybunach. 450 biletów trafiło do fanów Arki, a po dwieście wejściówek otrzymali kibice Górnika Zabrze i Jagiellonii Białystok.

„Mobilizacja na 1000%! Ani kilometry, ani cena, ani termin nie są nam straszne! Pokażmy, na co nas stać, ile jesteśmy warci! Zacznijmy obchody 90-lecia od ostrego uderzenia” – tak na wyjazd mobilizują się fani Jagiellonii, którzy obecni byli także na ostatniej edycji turnieju.
Zwycięska drużyna oprócz okazałego pucharu otrzyma talon na 5000 złotych do wykorzystania w Hotelu Remes Sport&Spa. Także zdobywcy nagród indywidualnych – najlepszy bramkarz, najlepszy strzelec i najlepszy piłkarz będą mogli przekonać się, że w tym luksusowym, czterogwiazdkowym hotelu warto spędzić weekend.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!