W ramach akcji kulinarnie.naszemiasto.pl piszemy o najciekawszych smakach kuchni regionów. Dziś zozmowa z Magdą i Adamem Gendźwiłłami, blogerami kulinarnymi, zwycięzcami plebiscytu na Kulinarny Blog Roku 2012.

Na swoim blogu piszecie Państwo, że lubicie smaki Podlasia. Jakie są to smaki?

Nie ma lepszego smaku, niż smak kiszki ziemniaczanej prosto z pieca, szarych klusek z przesmażoną cebulką, świątecznej kutii z pęczakiem, urodzinowego sękacza czy mrowiska. To są smaki naszego dzieciństwa, do których wracamy i przemycamy w naszym codziennym gotowaniu.

Czy jest jakiś element podlaskiej kuchni, który często gości na Państwa stole?

Najczęściej pojawia się na nim babka ziemniaczana. Można ją odsmażyć, jest świetnym dodatkiem do mięs. Jedno z nas zawsze je babkę z sadzonym jajkiem, drugie z kefirem. W święta obdarowujemy naszych przyjaciół słoiczkami z kutią, której niektórzy nie znają. Ostatnio używamy też podlaskich olejów z Olejowego Raju, doskonale sprawdzających się w sałatkach.

Czy jest coś w tej kuchni, czego nie ma w innych?

Podlaska kuchnia pełna ciepła, prostoty i prawdziwej gościnności. Przez lata byliśmy przekonani, że białostocka buza jest taka „absolutnie nasza”. W tym roku nasza koleżanka przesłała nam zdjęcie prawdziwej macedońskiej buzy. Sękacze, marcinki, mrowiska, babki ziemniaczane idealnie pokazują jakim niesamowitym kulturowym tyglem jest Białystok. Wszystkie te dania możemy znaleźć w kuchniach naszych sąsiadów. Ale to jest właśnie ten wyjątkowy element naszej podlaskiej tożsamości - współistnienie wielu kultur, których doświadczamy codziennie. Czasem zupełnie nieświadomie.

Co jest według Państwa takim typowo podlaskim deserem?

Podlaski deser to zdecydowanie buza z chałwą i marcinek. Nie chcemy niczego zmieniać w tych przepisach, bo one są genialne. Nie znamy nikogo, kto by się nimi nie zachwycił. Na co dzień używamy dużo sera korycińskiego - świetnie smakuje w sałatkach, a pokruszony z czarnuszką świetnie podkreśla smak kremu z dyni. Ostatnio eksperymentowaliśmy z babką ziemniaczaną z jabłkami. Okazało się, że może to być danie i słodkie i wytrawne. Wszystko zależy od tego, jak ją przygotujemy. Pół porcji doprawiliśmy cynamonem, kardamonem i gałką muszkatołową. Podaliśmy ją z pieczonymi ćwiartkami jabłek. Smakowała korzennie i nieco deserowo. W drugiej blaszce wylądowała babka z jabłkami, wysmażonym boczkiem, dużą ilością czarnego pieprzu. Proste składniki, znana forma, niespodziewany smak.

Kulinarnie.naszemiasto.pl

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!