Lech Poznań, mimo porażki 0:2 z Fiorentiną, cały czas ma szansę na awans do fazy pucharowej Ligi Europy. O wyjściu z grupy I zadecydują kolejne starcia mistrza Polski.

Po czterech kolejkach Lech Poznań zajmuje trzecie miejsce w grupie I. Kolejorz zgromadził 4 punkty. Prowadzi FC Basel (9 punktów) przed Fiorentiną (6 "oczek"). Kolejne spotkania w Lidze Europy odbędą się 26 listopada. Mistrz Polski zmierzy się w Lizbonie z Belenenses, a florentczycy pojadą do Bazylei.

- Sprawa awansu jest cały czas otwarta. Teraz musimy powalczyć, żeby wygrać w Portugalii, a potem w Poznaniu w ostatnim starciu z FC Basel. Wszystko jest jeszcze możliwe - zaznacza Łukasz Trałka.

ZOBACZ TAKŻE: Lech Poznań - Fiorentina 0:2. Awans Kolejorza z grupy się oddala [ZDJĘCIA]


W starciu z Fiorentiną Lech Poznań robił, co mógł, ale dwa gole Josipa Ilicica zdecydowały o zwycięstwie Włochów. - Nie mamy się czego wstydzić, ponieważ daliśmy z siebie wszystko. Było kilka momentów, w których mogliśmy zdobyć bramki, ale niestety nie udało się - twierdzi kapitan Poznańskiej Lokomotywy.

Kolejorz jest chwalony za to, że w ostatnich tygodniach prezentuje się o wiele lepiej, niż pod wodzą Macieja Skorży. - Mecz z Fiorentiną pokazał, że Lech potrafi nawiązać walkę jak równy z równym z liderem Serie A. Włosi w tym spotkaniu po prostu wykorzystali indywidualne błędy Dariusza Dudki. Cel wyjścia z grupy przed sezonem był, ale biorąc pod uwagę ostatnie tygodnie w klubie nikt nie ma pretensji o te porażki, tylko wszyscy są zadowoleni z poprawy stylu gry drużyny - komentuje były napastnik Poznańskiej Lokomotywy Artur Wichniarek.


Źródło: Foto Olimpik/x-news

Była to pierwsza porażka Lecha pod wodzą Jana Urbana. - Trochę szkoda, bo wydaje mi się, że zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie na tle takiego rywala jak Fiorentina. Nie mogę mieć żadnych pretensji do zespołu, bo zaprezentowaliśmy tyle, na ile było nas stać - ocenił występ swoich podopiecznych szkoleniowiec Kolejorza.

Mistrz Polski ma realną szansę na wyjście z grupy Ligi Europy, ale priorytetem jest jak najszybsze wydostanie się z dolnych rejonów tabeli Ekstraklasy. - Zdajemy sobie sprawę z tego, jaka jest nasza sytuacja w lidze. To na krajowym podwórku musimy walczyć o każdy punkt. Wiadomo jednak, że w rozgrywkach europejskich też się nie kładziemy, bo zależy nam na zwycięstwach i awansie do kolejnego etapu. Walczymy dalej i zobaczymy, jak rozwinie się nasza sytuacja - mówi Szymon Pawłowski.

Zajrzyj na BUŁGARSKĄ.PL: Serwis kibiców Lecha Poznań!


Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji


Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!