Aleksandra Semmler przekonuje, żeby z ocenami nowych koszykarek powstrzymać się do dzisiejszego meczu z ŁKS Aleksandra Semmler przekonuje, żeby z ocenami nowych koszykarek powstrzymać się do dzisiejszego meczu z ŁKS

Aleksandra Semmler przekonuje, żeby z ocenami nowych koszykarek powstrzymać się do dzisiejszego meczu z ŁKS (© Sławomir Seidler)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jak ktoś patrzy w tym sezonie na tabelę PLKK i mieszka w Poznaniu, to musi być wściekły ze złości. Ligową stawkę zamykają bowiem dwa kluby ze stolicy Wielkopolski, a bilans MUKS (1 zwycięstwo, 13 porażek) woła o pomstę do nieba. W nowym roku miało być lepiej, ale na razie nie jest...

Poznańskie uczennice przegrały w sobotę na własnym parkiecie z Liderem Pruszków. Dziś grają kolejne, zaległe spotkanie (początek o godz. 17 w hali przy Chwiałkowskiego) z „potentatem” ekstraklasy koszykarek, ŁKS Łódź, i jeśli nie chcą spaść z ligi, muszą zwyciężyć. – Kiedy zaczniemy wygrywać? Sama bym to chciała wiedzieć, ale nie tylko ja nie znam odpowiedzi na to pytanie. ŁKS to rywal w naszym zasięgu. Może być nam łatwiej niż w meczu z Liderem, bo łodzianki kryją tylko strefą, ale przed hurraoptymizmem bym przestrzegała. Rywalki mają w składzie Amerykanki, które rzucają po 20 pkt, więc nie będą łatwe do ogrania – zauważyła kapitan MUKS, Aleksandra Semmler.

W poznańskim zespole też pojawiły się nowe twarze, ale w debiucie nie zachwyciły. – Jamajska rozgrywająca, Maurita Reid, pokazała, że może być motorem napędowym drużyny. Musi się jednak przystosować do naszego sędziowania, bo jeśli znów „spadnie” za pięć przewinień na początku drugiej połowy, to jej dobra gra nic nam nie da – dodała Semmler.

Kapitan MUKS rozegrała prawie całe spotkanie, ale raziła nieskutecznością. – Problem polega na tym, że jak mi „nie siedzi” rzut, to ja nie chcę rzucać. Na przerwach jednak trenerzy każą mi to robić, bo w zespole nie mamy zawodniczek rzucających z dystansu. Dzisiaj jeśli nie wpadną mi dwa pierwsze rzuty, to już nikt nie zmusi mnie do kolejnych aktów frustracji. Skoncentruję się po prostu na innych elementach gry. Wracając do mojej strzeleckiej niemocy, to na treningach jest wszystko ok, a w meczu jest bryndza. Może z ŁKS będzie inaczej – pocieszała się najbardziej doświadczona zawodniczka MUKS.

W klubie więcej się spodziewano też po mistrzyniach Polski w juniorskiej koszykówce. – Osobiście nie jestem zaskoczona postawą młodzieży. Dziewczyny mają umiejętności, ale są za młode, by rządzić w ekstraklasie. Jeszcze długo się muszą uczyć – zakończyła Semmler.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!