Pożar śmieci w Dąbrówce Wielkopolskiej

Kilkudziesięciu strażaków gasi pożar śmieci w Dąbrówce Wielkopolskiej. Zapaliły się opony składowane na terenie firmy Wexpool. Kłęby toksycznego dymu unoszą się w powietrzu

1/37
Foto. Roman Rzepa

Pożar śmieci w Dąbrówce Wielkopolskiej

Znowu wybuchł pożar na terenie firmy Wexpool w Dąbrówce Wielkopolskiej. Tym razem zapaliły się opony. Trwa dogaszanie ognia przez kilkudziesięciu strażaków z PSP w Świebodzinie i Międzyrzeczu oraz OSP z gminy Zbąszynek i Trzciel.

Pożar śmieci w Dąbrówce Wielkopolskiej udało się wstępnie opanować i zatrzymać jego rozprzestrzenianie.



Pożar śmieci po raz drugi


Warto wspomnieć, że kilka lat temu w tej samej firmie zapaliły się hałdy śmieci, które gaszono przez około dwa tygodnie. Zużyto tyle wody, że zabrakło jej w pobliskim stawie. Wówczas kłęby gryzącego i toksycznego dymu przeniosły się nad pobliską wieś Dąbrówkę Wielkopolską i miasto Zbąszynek. Obecnie dym jest zdmuchiwany w kierunku północno zachodnim.



Więcej w Dniu Wolsztyńskim

Komentarze (17)

avatar
avatar
gość (gość)

Strażacy mają termometry na wyposażeniu? Nikt nie mówi przecież o śmieciach tylko o oponach i gumie. A to nie są łatwopalne odpady tylko materiał o wysokim poziomie zapłonu sięgającym 400 stopni. Przecież na kursach OSP było to! Gówno wiecie a się wypowiadacie. :) Fajnie się płlo piwko przy ognisku.

avatar
GOŚĆ (gość)

Na stronie straży każdy pożar czy to lasu czy czego innego to podpalenie oni tego nie sprawdzają kiedyś była sprawdzana temperatura w śmieciach 65 stopni to łatwopalne śmieci są w stanie się zapalić i tlić a jak dostanie powietrza to wtedy jest taki pożar jak w sobote, w zime paliła(tliła) sie organika woda w wężach im zamarzała jak ją polewali ją też ktoś podpalił? jak to ma być przesiana ziemia! Sprawdzaliśmy podczas akcji w sobote w tej organice była taka temperatura że ręki nie szło włożyć ale debile i tak będą twierdzić że to podpalenie. Byli pracownicy na firmie była ochrona są kamery przez mur podpalacz nie przeszedł bramą też nie a przez wał to kamery by go wychwyciły z hali więc nie piszcie głupot że to było podpalenie!!!

avatar
gosc2 (gość)

na stronie PSP Świebodzin jest napisane co bylo prawdopodobna przyczyna. pracuja tam chyba specjalisci z doswiadczeniem i wiedza czym rozni sie podpalenie od samozaplonu. ale zapewene wedlug niektrorych poszla ogromna lapowka zeby tak twierdzili... napewno nie wszystkim podoba sie ten zaklad-ale sporo ludzi z dabrowki tam pracuje, od znajomego wiem ze zdarzaja sie tez tacy co przywoza tam swoje odpady( przeszkadza im a jednak zawoza smieci- to chyba jedno kuci sie z drugim)... a tak z obserwacji widze ze pare osob w czasie dzialalnosci buduje sie w tej wiosce wiec chyba im tez to nie przeszkadza..

avatar
Gość (gość)

a kogo to jest wina?Wiedział co robi i gdzie i jakie tego będą konsekwencje>Żeby zrobić taką firmę ludziom pod nosem to już naprawdę jest szczyt wszystkiego.Nic tutaj już nie pomoże bo w tej firmie liczy się tylko kasa a nie dobro ludzi!!!Z tego co mi wiadomo to ludzie próbowali już wszystkiego ale co kontrola przyjedzie i "NIBY"wszystko ok a tak naprawdę nie jest ok bo te śmieci powinny być przerabiane na bieżąco a nie składowane.20 metrów od firmy jest ujęcie wody i ludzie tą wodę piją!!!!!!!!!!!!!Wszystko miało być obsadzone zielenią i co gdzie jest ta zieleń co ileś tam metrów jakaś małe tuja a jak są mocne wiatry to reklamówki latają wszędzie a ile śmieci w zbożu,a i jeszcze ten wał który idzie za domami mieszkańców to niech ktoś zobaczy co się w nim znajduje!!!!!!!!!!!! żenada niech ktoś się za to porządnie weźmie.To nie jest podpalenie jak tam jest tyle śmieci to na pewno był samozapłon !!!!!!!!!!!!!

avatar
Mieszkaniec (gość)

to na pewno nie było podpalenie!!!
ale właściciel tak to załatwi żeby wyszło że to jest podpalenie bo dostanie dużą kasę z ubezpieczenia!!!
tak jak było to w 2010 roku!!!a my biedni ludzie wdychamy ten smród który się wydobywa prawie codziennie.Najgorsze są noce jak są upały bo nie idzie otworzyć okna a w domu jest duchota!!!Najlepiej byłoby gdyby cały właściciel zamieszkał na miejscy tych biednych ludzi chociaż przez parę dni!

avatar
Dąbrowka (gość)

Nie wiem co przepisy mówią, ale sposób składowania tych śmieci, na dwie pol-hektarowe haldy, to obłęd, na miarę tego całego zakładu
Żeby to było podpalenie celowe to już dawna by tam nic nie stalo

avatar
Mieszkaniec (gość)

to kiepsko ci wiadomo to nie było podpalenie już w piątek z tego miejsca momentami sie dymiło jak nie wiesz to nie pisz głupot a masz pretensje do kogoś a co do twoich przepisów to w tym zakładzie miało być mielenie gruzu o śmieciach na zebraniach nie było mowy ale urzędnicy dobrze wiedzieli że gdyby wspomnieli o śmieciach mieszkańcy by protestowali a co to za zakład segregacji jak niektóre śmieci leżą tam od poprzedniego pożaru w 2010r i się wypowiada ten co ma najwięcej pojęcia nie zdziwie się jak jesteś jednym z pracowników i bronisz swojego zakładu

avatar
w (gość)

tak najlepiej wypiowiadac sie na temat na ktory ma sie zerowe pojecie.Moge jedynie zgodzic sie z tym ze taki zaklad znajduje sie za blisko zabudowan. Ale czy to wina wlascicieli- nie pretensje mozna miec jedynie do prawa i przepisow ktore na to sie godza. Jezeli jest napisane ze taki zaklad moze znajdowac sie miniumum iles tam metrow od zabudowan i to jest np spelnione to kogo to jest wina? masz dowody ze ida lapowki to idz do prokuratury a nie zasmiecasz forum bredniami- moze jeszcze powiesz ze pod ta firme ulozyli tak przepisy zeby mogli ja otworzyc i zeby mogla tam funcjonowac. "nie tylko dym zatruje wieś" z tego co mi wiadomo poprzedni pozar jak i ten to wynik podpalenia--albo zdesperowany mieszkaniec, albo konkurencja. jak mieszkaniec no to sam zasmradza sobie powietrze. ciekawe jaki masz pomysl na zagospodarowanie odpadami? cos chyba trzeba z nimi robic?! czy nalezysz do tych co zapelnia kubel a reszta niech sie martwi co z tym zrobic to juz mnie nie dotyczy

avatar
xxxx (gość)

nie tylko dym zatruje wieś ale obok -- zaledwie 20 metrow od firmy jest ujecie wody i nikomu z ochrony środowiska to nie przeszkadza. trzy lata temu podczas dwutygodniowego pozaru wszystka woda spłynęła do gruntu a pozniej juz wiadomo gdzie -- o dymie juz nie wspomne..... proponuje urzednikowi z ochrony srodowiska zamieszkac na miejscu ludzi, ktorzy sa skazani codziennie na smród -- bo inaczej tego nie mozna nazwac, ktory unosi sie codziennie w powietrzu..... żal mi też pracowników, którzy pracują tam i nie licza sie ze skutkami tej pracy.... moze teraz jeszcze ich niewidac ale napewno za pare lat zaczna je odczuwac. za zadne pieniadze nie pracowalabym w tej truciznie!!!!! slyszalam ze w czasie upalów sa sytuacje, że muchy wchodza pracownikom do ust i nosa!!!!!bleeeeeeeeee ALE KTOŚ MUSIAŁ DOBRZE WZIĄŚĆ W ,,ŁAPKE" A MOŻE I NADAL BIERZE, ŻE TO DALEJ STOI I TRUJE mieszkancow dąbrowki

Wybierz kategorię