28 października wojskowy sterowiec zerwał się z uwięzi i przeleciał kilkadziesiąt kilometrów, zanim rozbił się na drzewach.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Ośmiometrowy bezzałogowy sterowiec narobił nieco zamieszania nad wiejskimi obszarami Pensylwanii. Przeleciał kilkadziesiąt kilometrów zanim się rozbił, po drodze zawadził swoimi linami o kilka linii wysokiego napięcia i tym samym pozbawił ponad 30 tys. osób prądu.

Zobacz też: Tak wygląda świat samotnych robotów [zdjęcia]


Hallo

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

korektor (gość)

Dobrze byłoby, gdyby pracownicy mediów (nie mylić z dziennikarzami) nie używali słów, których znaczenia nie znają! STEROWIEC posiada własny napęd i układ sterowania i nie potrzebuje żadnego kilkukilometrowego kabla zasilającego (jak było w tym przypadku). To wiedza na poziomie podstwówki!