Mija 20 lat odkąd Closterkeller wydał kultową płytę "Scarlet". Z tej okazji wydano jubileuszowy dwupak "ReScarler" z odnowioną płytą z 1995 roku i rejestracją koncertu z tego roku. Anja Orthodox opowiada nam o historii zespołu, spełnieniu artystycznym, a także o fanach, którzy czasem słuchają Closterkellera do ostatnich chwil.

Piotr Wróblewski: Dlaczego w ogóle wydaje się reedycję płyty po 20-latach?
Anja Orthodox: W zeszłym roku nasz manager zapytał mnie: „Anka, wiesz że jest 20 lecie Scarlet?” Oczywiście, że nie wiedziałam. Dla mnie płyta już nagrana odchodzi w przeszłość. Dzisiaj dostałam do ręki wydaną płytę „reScarlet” i to moja ostania styczność z nią. Nie wiem, czy ją jeszcze kiedyś przesłucham.

Powiedziałaś kiedyś, że prawie w ogóle nie słuchasz muzyki. To prawda?
Ja nie interesuje się cudzą muzyką. Po odpadnięciu Polaków z Euro 2012 dziennikarze zapytali bramkarza Wojciecha Szczęsnego komu teraz będzie kibicował. „Nikomu. Ja się nie interesuję meczami. Ja chcę je grać" - powiedział. Ze mną jest tak samo. Ja się nie interesuję muzyką, po prostu kocham ją tworzyć. To nie znaczy, że nie posłucham czasem jakiejś pięknej piosenki.

Teraz gracie trasę koncertową z okazji 45-lecia…
Oczywiście jest to żart. Mamy jubileusz, 20-lecie popularnej płyty "Scarlet", a pierwsza płyta „Purple” ma już ćwierćwieku. Wydawało mi się to, że to fajny pomysł. Niektórzy myślą, że to z moich 45-urodzin. Nie, no błagam...

Koncerty też są wyjątkowe bo gracie całe dwie płyty
„Scarlet” jest najdłuższym krążkiem Closterkellera. Ma 75 minut i wypełnia płytę maksymalnie, nawet jeden utwór już na nią nie wszedł. Za to „Purple” jest krótsza. W sumie koncert trwa nieco ponad 2 godziny, bo gramy w całości te dwie różne płyty. Każda brzmi inaczej, bo „Purple” jest spuścizną cold wave. To zimna, mechaniczna muzyka, a „Scarlet" to rockowa, ognista płyta.

Nie męczy cię taki długi koncert?
Jest to dla mnie trasa wyjątkowo męcząca fizycznie. Co prawda nie raz graliśmy koncerty ponad 2 godziny, ale te dwie płyty są wyjątkowe. Może ze względu na to, że jestem w trakcie kuracji odchudzającej. Trasa obejmuje 23 koncerty. Gramy w weekendy, co jest to optymalne zarówno dla nas, jak i dla odbiorców. Jesteśmy "nówki sztuki", w pełnej formie, dlatego nie ma syndromu zmęczenie trasą.

Płyta „reScarlet” powstała w ekspresowym tempie
Mieliśmy tylko trzy tygodnie po koncercie na uporządkowanie materiału, miksu i cały proces produkcji. Ja byłam szefem całego projektu i musiałam tego wszystkiego cały czas słuchać. Później już początek „Californi” działał na mnie wymiotnie.


Co jest dla Ciebie ważne na tej płycie?
Śpiewam o duszy ludzkiej, o człowieku. Analizuje przeżycia i emocje. Kiedyś, jako licealistka, przeczytałam książkę Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu" i mi się rzuciło na mózg. Obserwacja ludzi i ich przemian duchowych wzbogaca życie. Też tak staram się żyć. Pewnie dlatego moje teksty są w dużej mierze dalej aktualne.
„Połóż rękę na sercu, otwórz oczy szeroko i skacz. Powiedz teraz lub nigdy, zamiast będzie co ma być i nie czekaj.” To jestem cała ja. Uważam, że nie można w nieskończoność uciekać przed decyzjami. Czasem trzeba pójść w prawo albo w lewo.


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Edytuj

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Krzysiek (gość) (Magda)

No to przecieć właśnie starocie grają - w tym roku na trasie koncertowej wykonują w całości "Purple" i "Scarlet" - czytałaś wywiad, czy wpisałaś komentarz bezmyślnie???

Magda (gość)

Najlepiej by było gdyby zajęli się remasterowaniem i wykonywaniem staroci, nie wiem co się z tym zespołem stało, zawsze balansowali na granicy kiczu, ale teraz najwyraźniej wpadli weń na całego. Wystarczy posłuchać np Violette albo Klepsydry i porównać z Nie Tylko Gra albo Bez Odwrotu, Naprawdę niesamowity zjazd artystyczny. Muszę przyznać, że faktycznie, targetem ich mogą być maksymalnie licealisci.